Pokaż wyniki od 1 do 10 z 81

Wątek: Gryziemy Czarną Rzepę

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Gryziemy Czarną Rzepę

    A ja się jeszcze wrócę do Stryja :) Cośmy się tam za obiadem nabiegali, tośmy się nabiegali! Za czasów Orłowicza całkiem inaczej to wyglądało:
    "...Około godz. 8 wieczór następował znowu 20-minutowy postój w Stryju, gdzie czekała na nas zamówiona telegraficznie /tak to się Pierogowy załatwia, a nie biega w tę i we w tę/ kolacja. Kiedy pociąg zajeżdżał na stację, na werandzie przy restauracji kolejowej stały już pięknie nakryte i ozdobione kwiatami stoły. Kolacja była zazwyczaj bardzo smaczna, obficie zakrapiana piwem /o!- tą tradycję kultywujemy z należytym pietyzmem!/. Najczęściej podawanymi potrawami były: gulasz wołowy, paprykarz cielęcy, dla oszczędniejszych parówki, a dla bardziej zamożnych pieczeń wieprzowa albo zrazy z kaszą."
    Zauważmy, że nie ma tu słowa o pierogach, że o rybie nie wspomnę...
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,246

    Domyślnie Odp: Gryziemy Czarną Rzepę

    Trochę historii jeszcze w Stryju można dostrzec, ale widać że czas swoje robi...
    DSCN0051.jpg

    DSCN0064.jpg
    Pod figura postawiona w na pamiątkę pięćset lecia wybudowania kościoła, mnóstwo kwiatów
    DSCN0055.jpg

    DSCN0056.jpg
    a pod kościołem … sesja widać że model doświadczony jest :)
    DSCN0058.jpg
    namioty rozstawione, deszcz chwilowo gdzieś za górą,
    DSCN0122.jpg
    po konsultacji z gospodarzami, część ekipy wraca do Ławocznego gdyż za stacji pamiętającą czasy „babci” Austrii, na wzgórzu widzieliśmy cerkiew.
    DSCN0121.jpg
    Przechodzimy przez tory wagony i już po zachodzie słońca jesteśmy przy cerkwi, kilka chwil na podziwianie i wracamy do namiotów.
    DSCN0126.jpg

    DSCN0127.jpg
    Po powrocie do obozu czekała atrakcjaw postaci przejażdżki konnej w ciemnościach zupełnych.

    Nad ranem przyszła burza i bliskokrążyła :) .

  3. #3
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Gryziemy Czarną Rzepę

    @Bazylku
    mówisz masz telegraficznie bez stoppauzy radiowej:
    •--/••/-/•-/--//--••/•-/--/•-/•--/••/•-/--//•--•/••/•/•-•/---/--•/••//•-•/••-/•••/-•-/••/•//-•/•-//•••/-/•-/-•-•/•---/••//•••/-/•-•/-•--/•---//
    czy będzie w takim razie pewien profit ?( no dobrze ...,następnym razem...)
    a co do samych pierogów...wyczułem pewną kąśliwość moich współtowarzyszy niedoli ,więc wyprężam cherlawą pierś i będę bronił delikatności podniebienia.Otóż,pewnie nie pamiętasz,naszej rozmowy ,że nie ma obiektywnie najlepszych rzeczy do jedzenia i picia,bo najlepsze-najsmaczniejsze jest to jedynie,co w danej chwili przynosi radość największą Spożywającemu.
    A,że pierożki były tuż...

    @Komisarzu,
    jako,że wyruszyłeś w drugiej grupie pościgowej (wieś Ławoczne) nie poznałeś,głównej przyczyny naszego powrotu...w sympatyczne wnętrze dworcowego caffe ,otóż deszcz ustał ,a po deszczu następuje pora sucha...więc nasz organizm potrzebował aklimatyzacji. Po prostu.
    komisarzu- historyku czytającemu w faktach,datach,ruinach- ośmielę się spojrzeć tak z boczku . Nieśmiało i niemądrze . Babcia -Austria a ...dlaczego?
    Austriackość (Galicyjność) to chyba nie kwestia urodzenia,czasu zamierzchłego,gloryfikacji historii a może kwestia bycia.To jakieś takie cud-odczucie przynależności do terytorium wymieszanego kulturą ,sztuką,językami,gwarami,dialektami -nie wspominając maści alkoholi-borowićek,rakiji,tokaji,buraczanek,furmintów ,rose schilcher itd...sięgającemu Adriatyku,Osmańskim stepom itp.

    Pamiętasz to spojrzenie- spod dachu żółto-niebieskiej cerkwi,po zachodzie słońca, na dobrze utrzymane
    zabudowania węzła dawnej austro-węgierskiej stacji,w tle majaczące pasma Bieszczadów Skolskich i muuczenie bydła,które niekoniecznie jest pędzone do obór i nocuje na polu w połączeniu z odgłosami nadchodzącej burzy - kontakt z absolutem gwarantowany.
    Byliśmy tam i...to było piękne

    A co do menu pierogowego...Bez dobrze zaparzonej kawy ,pierogi nie mają smaku.(pozwolę na maluśki sobielans...)


    Załączone obrazki Załączone obrazki
    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Płyniemy >> Czarną Cisą ,przez Świdowiec…do Kwasów ;)
    Przez joorg w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 06-08-2011, 10:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •