Poranek kolejnego dnia budzi nas w dobrych nastrojach. Przetrwaliśmy nocny deszcz w dobrym stanie, jest sucho i pogodnie,
zostaje tylko znaleźć przedmioty które poprzedniego wieczoru dokonywały nieokiełzanej lawitacji
.
hm.11_8320.jpg
Swoją teorię lawitacji przedstawił Janusz, który jako wielki miłośnik ptaków próbował naśladować ich loty
ubogacając je o figury znane dotychczas łyżwiarzom figurowym.
Podwójny tulup czy potrójny aksel to był ?
Jury dokładnie nie wiedziało, w każdym razie przyznało najwyższe oceny ze szczególnym uwzględnieniem roli jaką odgrywała Opatrzność.
Śniadanko na trawie i żegnamy się z naszym jeziorkiem, Podejmujemy atak główny.
.
hm.11_8324.jpg
Nie ma innego wyjścia, trzeba wrócić na główną karpacką grań, czyli mocnym tempem wspiąć się te 300 metrów
w pionie które wczoraj straciliśmy schodząc nad jeziorko.
Szybko obrabiamy straty łykając kolejne metry ale niektórzy zostają w tyle i są zdziwieni.
Odpoczynek po 100 pionowych metrach i odpoczynkowe piwo krąży wokół.
Krąży i nie może wejść na drugi krąg spóźnialskich.
.
hm.11_8328.jpg
.
hm.11_8325.jpg
Główna grań którą w dawnych czasach biegła granica polsko- czechosłowacka jest oznaczona szerokim pasem z leśną drogą
kołyszącą się raz w górę raz w dół.
Wzrok mimowolnie szuka śladów tej granicy, ale to już tyle lat minęło.
.
hm.11_8329.jpg
Co chwilę odsłaniają się przed nami rozłożyste widoki dziewiczej karpackiej przyrody. Migawki aparatów grzeją się
od wytężonej pracy, bo chciało by się powiedzieć " chwilo trwaj "
.
hm.11_8334.jpg


Odpowiedz z cytatem

