To na pewno nie jest to samo. Obecnie biznesmeni nadają wszystkiemu takie nazwy, żeby kojarzyło się z historią, z jakimiś ważnymi wydarzeniami i osobami, żeby zarobić na banalizacji tego. Tylko znaków komercyjnych wielkich firm nie wolno ruszać. Tyle ten zajazd ma wspólnego z Kozakami ze Stowarzyszenia, co pseudoindiańskie dekoracje w pensjonatach z indianistami.
Nic nie wskazuje na to, żeby Stowarzyszenie miało charakter marketingowy. Strona ma zresztą forum, na którym wpisy wyglądają jak najbardziej autentycznie.
Co rozumiesz przez "nacjonalizm"? A te oddziały były historyczne, bynajmniej nie mityczne. Gdzie jest stanica - sam nie wiem, chętnie bym się dowiedział.



Odpowiedz z cytatem