>> Pomożecie?
Pomożemy

>> ... chodzi mi o to czy i w jakim stopniu trasy zaproponowane przeze mnie są przejezdne ...
Większość z wymienionych tras przejechałem, a urodziłem się w połowie ub. wieku i jeżdżę z sakwami. W wielu miejscach musiałem rower pchać pod górę a w kilku miejscach zastosować "przeciąganie z przepychaniem" (zwalone drzewa).
Jeśli jeździłeś już rowerem po górach, i tutaj nie będziesz miał dużych problemów. Wszędzie - oprócz asfaltów i szerokich szutrów - mogą się zdarzyć przeszkody. Wszędzie może być źle, jak popada. Jeszcze gorzej może być, gdy wiatr parę drzewek poprzewraca.
To jest urok wędrówki po górach. Na asfaltach tego nie znajdziesz :)
A tak w podsumowaniu - narysowałeś sporo długich odcinków tras. Aby je dokładnie przeanalizować, musiałbym poświęcić na to więcej czasu, niż Ty na rysowanie. A ja nie mogę znaleźć czasu, żeby sobie narysować trasę, na którą sam się wybieram :) Gdybyś miał bardziej szczegółowe pytania dotyczące konkretnych miejsc, pogrzebię w pamięci, w zdjęciach, w notatkach i odpowiem.