A ja w hotelu "Górskim" nie bywam, ale mam z nim związane niemiłe wspomnienia. Jeżdże w biesy co rok, zazwyczaj w czerwcu (ma to swoje zalety, bo pogoda piękna i dniu długie a noce krótkie). Ale jest to okres kiedy odbywa się tam wojskowy rajd bieszczadzki. Uczestnicy rajdu zakwaterowani są w hotelu Górskim. I noce zamieniają się wtedy w istne piekło. Zamiast ciszy za którą się teskni, hałas, głośna muzyka, a nad ranem porozrzucane puste butelki po płynach "rozweselających". Uczestnicy rajdu jak i właściciele hotelu mają za nic innych. Na zwróconą uwagę zero reakcji tak ze strony organizatorów rajdu jak i właściciela hotelu. To odstrasza i przeszkadza innym turystom. Teraz zanim zaplanuję wyjazd sprawdzam kiedy jest wojskowy rajd bieszczadzki. Jadę w terminie takim aby ich ominąć.