Chyba tak... Acz oficjalnie budynek jest zamkniety, okna pozabijane dechami czy zakratowane. Teren nie jest ogrodzony ani pilnowany w sposob rzucajacy sie w oczy- typu straznik, psy, kamery itp. Mysmy znalezli dwa wejscia- wyrwane drzwi. W srodku widac ze ludzie bywaja- troche jest grafiti na scianach, niektore bardzo pomyslowe :) Na zewnatrz krecilo sie sporo ludzi, wracali z plazy, staralismy sie zeby nas nie zauwazyli jak wchodzimy. W srodku nie spotkalismy nikogo- cale szczescie bo nikt z nas nie umie mowic po niemiecku..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)