Nic się na tym świecie nie dzieje przypadkiem. Cały czas szedł za wami gajowy Marucha z noktowizorem, pelengatorem, defibrylatorem i sekatorem. W odpowiednim momencie zameldował, co się dzieje. A w naszym leśnictwie nie chcemy ofiar w ludziach, bo nam nadleśniczy "leci po premii". Postanowiono więc spławić was w inne rejony. Dyskretnie, bez fanfar. Dyżurna karetka została przemalowana na cywilną Skodę …
... i oczywiście umyta. Przyjechaliśmy ze złożonymi tylnymi siedzeniami, gdyż nie było wiadomo, czy pacjentom jeszcze będzie wygodniej siedzieć, czy już leżeć :)
Polecamy się na przyszłość i zapraszamy do naszych lasów!



Odpowiedz z cytatem