Ale nim to nastąpiło, odwiedziliśmy ukryte w leśnym gąszczu miejsce pamięci:
pog1.jpg
pog3.jpg
Tym trzecim był mój stary druh, w kręgach około bieszczadzkich "Nogą" niegdyś zwany. Onże już tam na nas czekał przy rozpalonym ogniu, na którym upiekliśmy kiełbaskę i grzaneczki:
kkk.jpg
Później można było zrzucić zbędny balast. Pisuardessy co prawda nie było, ale zastany standard znacznie przewyższał nasze oczekiwania:
pog4.jpg
Dla podziwiania których można było wykorzystać żelbetonowe "platformy widokowe":
pog7.jpg
pog6.jpg



Odpowiedz z cytatem