A potem, już na niebieskim szlaku, były zagubione w zieleni kościoły,
były lasy, pola i łąki,
aż w końcu był i San, mocno już wyczekiwany.
I tak dotarłem w końcu do DynowaCzas pomyśleć o następnym odcinku tej wycieczki
![]()
A potem, już na niebieskim szlaku, były zagubione w zieleni kościoły,
były lasy, pola i łąki,
aż w końcu był i San, mocno już wyczekiwany.
I tak dotarłem w końcu do DynowaCzas pomyśleć o następnym odcinku tej wycieczki
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)