Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Zaplanowana pierwsza część trasy wiedzie szlakiem z Lutowisk do chaty Socjologa.
Dużym minusem tego rozwiązania jest to że ten odcinek szlaku został zamieniony przez drwali na drogę zrywkową.
Ciekawszą opcją jest wyjście ze Smolnika kreskówką i po dotarciu (ok.0,5h) do pojedynczego zabudowania skręcić w lewo w stara drogę która sympatycznym trawersem wspina się na Trohaniec, dzięki czemu ominiemy zrywkówkę i mamy swoją niepowtarzalną wersję.
Enrico... jaką kreskówkę? Widać dawno nie byłeś w tym rejonie... Stokówki rozwidlają się w wielu miejscach, większość z nich pozarastana. A te które nie są zarośnięte, są używane do zrywki drewna więc rozjeżdżone. Poza tym ktoś kto pisze że nie dla niego pozaszlakowe wędrowanie nie wybierze się tamtędy... Dziko faktycznie na Otrycie jest. Natomiast szlak jest przetarty. Zwalonych drzew na szlaku może kilka, pomiędzy Gwidonówką a przełęczą pod Hulskim. A i to ścieżka wydeptana bokiem. Co do misi to można spotkać raczej tropy lub ich ślady. Mi jakoś się od lat nie udało dostrzec takowego. Choć faktem ze za bardzo się nie starałem. I nie polecam się starać innym. Spotkać można takowego raczej zaskakując go. A zaskoczony miś może poczuć się nieswojo Z innych zwierząt to od groma rogacizny, wilków, wiewiór, ślimaków, motyli no i Kazan przy Chacie. A ten może zamęczyć patysiami :D Co do pogłowia ludzi to faktycznie można ich nie spotkać przez cały dzień na tym szlaku. Ale za to cisza jest... No i punkt widokowy z polanki przy Chacie na połoniny...

Pozdrawiam

P.S. A! trawersy się nie wspinają...