To masz rację absolutną, ale ja za mało zarabiam, żeby sobie kupować dobry telefon, bo mój przedpotopowy mi starcza. A i za kompakt nie dam całej swojej pensji.
Co do jedynek to nic nie napiszę ha ha ha.
Teraz na spływ zabrałam jakiegoś Canonika rodziców, takiego za dwieście coś zł iiii...
Macro robi świetne;-))))
Cała reszta to wiadomo, ale pamiątka jest.
Bo autentycznie bez zdjęć się zapomina, tzn. na pewno ja zapominam, a jak po latach oglądam fotki to i wspomnienia wracają.