Okazało się, że nie wszystko opanowane. Podczas przerzucania zdjęć coś nacisnąłem nie tak i wszystko znikło a potem udało się przywrócić. Zamiast fotografii pojawiły się załączniki, które otwierają się nie na każdym sprzęcie (bo jednak można otworzyć). Ten mój mało skomplikowany Panasonic DMC-F2 kupiony we wspomnianym sklepie "nie dla idiotów" ma swoje wady np.: z zakopiańskiego Nosala zrobił pagórek, nie pokaże przejrzystej głębii a ja zawsze mam za mało włosów i za duży brzuch. Ogólnie to bardzo wygodny i niezastąpiony towarzysz podróży, który wynagrodzi swoimi opowieściami techniczne niedoskonałości. Gdybym miał go trzydzieści lat temu...P1030742.jpgP1030759.jpgP1030767.jpg

Technicznie bez rewelacji ale utrwalona chwila na moim prywatnym, bobrowym rewirku.