Dawniej w Teleśnicy funkcjonowały trzy pola namiotowe.
Wszystkie po koleii zdziczały.
Najpierw to "za skałką" , potem to koło "uczitieli" - blizej baru Zatoka.
W ubiegłym roku nawet na tym w obszarze "leśnictwa" przed barem u Bolka nikt nie kosi trawy i nikt nie zbierał opłat.
Ale nikt też nie zabraniał się postawić namiot.
Ot normalne, wszakże to dzikie Bieszczady więc i pola zdziczały.



Odpowiedz z cytatem
