Witam wszystkich i oczywiście nową koleżankę też!!!
Przy opcji, że mam prace, nic nie zatrzymałoby mnie w Warszawie. Po mimo, że to właśnie tu mieszkam od urodzenia, mam tu przyjaciół, najbliższe mi osoby i szczerze lubie to miasto. Pięknie to Stachu powiedział: móc robić to co się lubi, z tymi, których lubimy i w razie czego uciec, aby oddetchnąć w miejsca, które są na wyciągnięcie ręki. Marzenia, oczywiście - ale w sytuacji, gdybym mogła tam pracować, nie zmarnowalabym możliwości wyjazdu tam i zamieszkania. Tak naprawdę dużo zależy od tego, jakie człowiek ma wymagania i czego oczekuje od życia. A ja ułatwień wielkomiejskich nie potrzebuje. Nie twierdzę, że się nie mylę. Ale napewno bym spróbowała, aby się o tym przekonać.
Pozdrawiam Aleksandra