Po deszczowym dniu postanawiamy zatrzymać się i wysuszyć w Drogobracie.
Po raz trzeci będę tam w "niby" turbazie Oaza, dlaczego niby ? , bo to jest niezły hotel.Dwu , trzy ..pokojowe miejsca z łazienkami za 28 PLN, jest nie żle .
Tradycyjnie jemy tam pierogi z bryndzą i pijemy po dwa lane piwa...łałłłłłłłł po takim ciężkim dniu to rarytasy, a po zakwaterowaniu odbywa się "podsumowanie dnia"Jutro zobaczy się co dalej
A rano słoneczko, widok z Oazy ..na horyzoncie Doboszanka

Ruszamy na Bliżnice i dalej…


A na Bliżnicy mgłaaaaaaaaa



Ale..ale przejaśnia się

nawet widać Doboszanke i Chomiaka gdzieś w Grganach

Idziemy na Kwasy

a naprzeciw grupka Rosjan

jest coraz lepiej …słoneczko