Tak, przepisów w PN nie łamię, i nie jest to aż tak męczące. A właśnie wile osób postrzega że jeden mały papierek, jedna mała butelka, że zboczenie ze szlaku itp to nie problem ale później mamy tak jak mamy. Czyżby prościej było narzekać na innych niż wymagać od siebie?
Czy tak trudno zrozumieć że nie ma terenów niczyich i rozbijanie się z namiotem wymaga zgody właściciela lub zarządcy?


Odpowiedz z cytatem