Witaj Leuthenie!
miło się czyta, widoki jak zawsze piękne... A literówki jeszcze masz do poprawienia jest Żubarcze - a jak wiesz, ta nazwa zawsze mi się rzuci na oczy... a jako średni rusycysta (LO z rozszerzonym rosyjskim) - mówi się "czort znajet"...
Dzięki za kawałek Bieszczad w tej smętnej wsi Warszawa... Coś czuję, że będę tu częściej zaglądał...
Pozdrawiam