Pokaż wyniki od 1 do 10 z 51

Wątek: Rodniańskie po raz sto trzydziesy piąty

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Rodniańskie po raz sto trzydziesy piąty

    Pałeczka nie została przejęta, więc zanudzam dalej :)
    Jako się rzekło, czas ruszać w góry. Razem z nami idą dwaj jeźdźcy, na stromej ścieżce prowadząc konie. Po paru kilometrach, na przełączce, dosiadają rumaków i znikają nam z oczu. Szlak niebieskiego krzyżyka prowadzi do grzbietu głównego przez górę Cobasel (1835) i Rosu (2113). Mamy więc dość szybko zaliczoną wysokość 2000 m n.p.m. Kolejnym celem miał być szczyt Ineut (2222) i noclegowa przełęcz Saua Ineutului. Zbliżał się wieczór, na górach zaczęły osiadać czapy chmur, z chmur coś pomrukiwało a w powietrzu pojawiło się coś mokrego. Na południowych stokach Ineuta znalazł się kawałek płaskiego trawnika i tu rozstawiliśmy namioty.
    Wniosek: trudno jest dojść daleko, jeśli na szlak wyrusza się o godzinie 15-tej












  2. #2
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Rodniańskie po raz sto trzydziesy piąty

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Pałeczka nie została przejęta, więc zanudzam dalej.... Szlak niebieskiego krzyżyka prowadzi do grzbietu głównego przez górę Cobasel (1835) i Rosu (2113). Mamy więc dość szybko zaliczoną wysokość 2000 m n.p.m. Kolejnym celem miał być szczyt Ineut (2222) i noclegowa przełęcz Saua Ineutului. Zbliżał się wieczór, na górach zaczęły osiadać czapy chmur, z chmur coś pomrukiwało a w powietrzu pojawiło się coś mokrego. Na południowych stokach Ineuta znalazł się kawałek płaskiego trawnika i tu rozstawiliśmy namioty....
    Wojtku "zanudzaj" dalej , czekam z niecierpliwością "idąc" z Wami szlakiem niebieskiego krzyżyka :)Fajnie się tak "wędruje "
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Rodniańskie po raz sto trzydziesy piąty

    Zbocze, którym schodziliśmy było strome, śliskie i puste. Piszę, że puste, bo na sąsiednim grzbieciku po prawej stała bacówka a na sąsiednim po lewej schron drwali. Że to jest bacówka, zidentyfikowaliśmy po stadzie owiec, zaś od strony schronu drwali dochodził warkot piły motorowej. Do żadnego z obiektów nie dało się dojść, gdyż oddzielały je od nas potężne doliny potoków. Chcąc - nie chcąc zeszliśmy na dno doliny potoku Mare. Za nami schodził jęzor chmury, nie pozwalając oglądać, skąd i którędy schodziliśmy.



    Pierwsze kilometry pokonaliśmy dnem doliny, wykorzystując owczą ścieżkę przy potoku. Taką widać jeszcze na zdjęciu poniżej. Owieczki były trochę złośliwe, i przechodziły od czasu do czasu na drugą stronę potoku, a my po ich śladach. Od pewnego miejsca owce już niżej nie chodziły. Pobieżne oględziny wykazały, że niższa część koryta potoku nadaje się - być może - do wyczynowej, górskiej turystyki kajakowej, a nie dla piechurów. Ale kilometr wyżej odchodziła jakaś ścieżka na zbocze. Wracamy w górę.



    Ścieżka rzeczywiście była. Potem zmieniła się w kamienisto-błotnistą drogę, doprowadzając nas wieczorem na skraj wsi Valea Vinului. Trasę z dnia 2. i 3. pokazuje mapka.


  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Rodniańskie po raz sto trzydziesy piąty

    Do centrum Valea Vinului nie doszliśmy, biwakując kilka kilometrów przed wsią. Sen szybko zmorzył całą załogę. Wzburzony po deszczu strumień huczał wystarczająco głośno, by nie słychać było chrapania wybitnych specjalistów w tej dziedzinie.


    Rozpoczyna się dzień czwarty. Rano sir Bazyl nie miał dobrego spania. Gdy reszta jeszcze spała, zdążył porozwieszać pranie na sznurku i zapalić ognisko. Po co nam było potrzebne ognisko – nie wiem do tej pory.


    Gdy już wszyscy pojedli i się spakowali, nastąpiła ta smutna chwila – teraz będzie kilkanaście kilometrów tuptania drogą do miasteczka Rodna. No cóż, autobusy tu nie jeżdżą, plecaki na plecy i w drogę.


    I ruszyliśmy. A wtedy … przyjechała taksówka. A nawet coś więcej! W środku lasu pojawił się czerwony Peugeot 305, sedan, rocznik z przełomu lat 70. i 80. XX w. z przyczepką.


    Kierowca w gumiakach i szerokim, skórzanym huculskim pasie. Nie znaliśmy żadnego wspólnego języka, a udało się dogadać.


    Przyczepka została opleciona parcianym pasem, żeby burty nie odleciały. Na przyczepkę trafiły plecaki oraz balast. Reszta do wozu. Ale sam zjazd to oddzielny temat. W celu zobrazowania czekamy na efekty pracy ekipy filmowej.


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rumunia, Góry Rodniańskie ...niech żyje wolność
    Przez joorg w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 62
    Ostatni post / autor: 15-01-2011, 10:00
  2. W Bieszczadach pić, to nie pić na wodę,fotomontaż -żart wierszowany
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 21-12-2010, 19:48
  3. Koleją w Alpy Rodniańskie
    Przez Derty w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-08-2010, 10:00
  4. Wszystkim Mamom Sto Lat
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-05-2010, 15:35
  5. Góry Marmaroskie i Rodniańskie
    Przez Basia Z. w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 12-09-2008, 20:56

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •