W Rodnej narada; jak dotrzeć do pozostawionego gdzieś tam samochodu. Zadanie zostało wykonane kosztem 50 RON. Jest już mocno po południu. Wracamy do Borszy, gdzie stoi drugi samochód i gdzie będzie można się domyć i dosuszyć. Tym razem nie jedziemy najkrótsza drogą, przez Rotundę ale nakładamy kilkadziesiąt kilometrów przez przełęcz Setref. W ten sposób mamy objechane Góry Rodniańskie dokoła.
Wracając do słów Orłowicza z początku wątku, tego dnia mieliśmy okazję zobaczyć piękne drewniane chaty o gankach i opartych na charakterystycznie zdobionych słupach. I dodatkowo dziwny most, ze ścianami i dachem.