Znowu niedziela i znowu kolejna wyprawaKrośnieńska ekipa z małym odłamkiem grupy Rzeszowskiej, no bardzo małym ot taką malutką szczapką
udała się w tą cudną acz mroźną niedziele pobuszować po schronach w Stępinie. Już na początek postawili mnie na warcie
ok ale niema kumpil dawać mi tu bilety bo nie wpuszczę do schronu
dali dali a ja przedarłam i jazda do schronu. Schron ogromny meiscił w czasie wojny nawet pociąg, klimat nie zapomniany, zachował się w doskonałym stanie, drzwi nawet zardzewiałe ale i tak posłużyły za huśtawkę
W pobliżu jeszcze było pięć schronów z tego trzy znaleźliśmy dwa gdzieś ukryte w polach ale szkoda było czasu szukać bo słonko tak cudnie świeciło że ruszyliśmy w stronę góry Chełm. Szlak źle oznakowany ale to nam wcale nie przeszkadzało bo co to my na jakąś górkę nie trafimy
trafiliśmy góra zdobyta i dalej w dalszą drogę, jeszcze musimy zdobyć Herby czy uda nam się je odnaleźć????? udało i to bez jakiegoś wielkiego wysiłku. Słonko zaczęło chować się to znak że pora do domku
ale i tak miło było razem pochaszczować do następnego razu kochani
![]()


udała się w tą cudną acz mroźną niedziele pobuszować po schronach w Stępinie. Już na początek postawili mnie na warcie
Odpowiedz z cytatem