dzień pierwszy - może Komańcza - Cisna lepiej? i Jeziorka są i Wołosań - nie trza biec na dwa autobusy
dzień drugi bym skróciła tylko do Przysłupu (ale ja lubię na połoniknach posiedzieć, pochłonąć widoki)
trzeci ok
czwarty - przez Halicz i Rozsypaniec do Wołosatego?
dzień piąty jest poza moją mapą w głowie
Trasy zależą od tego czy chcecie się wymęczyć czy zintegrwać z górami na zasadzie podziwiania :)



Odpowiedz z cytatem
