Hej,
Byłem tam w czasie krótkiego urlopu. Opiekun akurat coś tam sprzątał więc miałem możność zajrzeć do środka i pogadałem z nim o cerkiewce. Tyle powiedział, że tych kilkadziesiąt osób, którym się jeszcze chce przychodzić na msze, nie utrzyma za swoje tacowe tego obiektu. Reszta to ludzie przyjezdni, albo miejscowi pijacy i obiboki (tak przynajmniej on opisał problemy demograficzne). Wspomniał, że czasem ktoś robi jakąś uroczystość typu ślub lecz to bywa rzadko.
Jak wiadomo, problem jest szerszy. Na Dolnym Śląsku murszeją setki obiektów, a w tym sakralnych. Na Podkarpaciu też bywa z tym marnie (choć ostatnio niezwykle ucieszył mnie widok remontowanej cerkwi w Bałuciance-ponoć ikonostas jest też w konserwacji we Krakowie). Nasze władze nie rozumieją, że te zabytki, to resztka śladów po narodach i kulturach. Wolą wpompowywać kasę w autostrady i szosy kończące się w szczerym polu. Albo wydawać manej na wojaczkę w stylu imperialnym, gdzieś w dzikiej Azji. A zabytki...no i tak jakoś w Polsce przemysł turystyczny nie może się rozkręcić.
Jedyną szansą są piniondze z UE. Za nie odpicowano Krzeszów, wspomnianą Bałuciankę, Zamość i jego fortyfikacje (kto widział?:)) i wiele innych miejsc.
Cieszy info, że i Smolnik się doczekał remontu.
Kilka zdjęć ze Smolnika n/Osławą, do którego mam szczególny sentyment, a także - ostatnie - Bałucianka po liftingu:)
Pzdr
Derty

azmn_DSC2704.jpgazmn_DSC2706.jpgazmn_DSC2699.jpgazmn_DSC2484.jpg