Pokaż wyniki od 81 do 90 z 155

Wątek: Pragne zostać nowym Połoniną

Widok wątkowy

  1. #11

    Domyślnie Odp: Pragne zostać nowym Połoniną

    Cytat Zamieszczone przez Lech06 Zobacz posta
    Po polemizuje se...

    Też mam wrażenie że Zakapior i Połonina a może i inne świeże nicki to ta sama osoba, ale to nie ważne.
    Jednego człowieka, który myśli w sposób inny, niż "należy", można nazwać wariatem. Gdy jest ich więcej, ta prosta diagnoza staje się kłopotliwa... Pewno stąd tego rodzaju domysły. Żeby można było dalej mówić, że to tylko pojedynczy wariat.

    Żyć naturalnie bez zbędnych dóbr materialnych można wszędzie, nie koniecznie w Bieszczadach, zapewne w obrębie kilkudziesięciu kilometrów od każdego z nas, są miejsce samotne, urokliwe, trochę zapomniane.
    Tak, ale mnie konkretnie chodzi o odrodzenie klimatów bieszczadzkich. Moja przygoda nie może mieć charakteru ucieczki. Musi być wyzwaniem, rzucanym społeczeństwu konsumpcyjnemu.

    Przez ostatnie lata świat zmienił się bardzo, na codzień korzystamy z Internetu, wielu kanałów TV, poczty elektronicznej, zaawansowanych telefonów komórkowych.
    Mieszkamy w wygodnych mieszkaniach/domach, ciepłych, z łazienką, ciepłą wodą, pralką, kuchnię z kuchenką na której można szybko coś przyrządzić. Zapewne blisko są sklepy, markety.

    Fajne jest bzdurzenie o życiu naturalnym, gdzieś w chatce, szałasie, ale wątpię, żebyśmy dali radę, wcale by to nie było fajne, przy mrozie -15'C bez jedzenia.
    Przecież i za komuny można było starać się żyć wygodnie, bez wysiłku, i wielu ludzi to robiło. Ale byli też i inni, dla których życie było wyzwaniem. Mnie dziwi, jak można myśleć, że ten sztuczny świat, który widać w telewizji, jest jedynym istniejącym. Ja żyję od dawna obok tego świata, nic mnie nie obchodzą gadżety, od których inni się uzależniają. Przypominam też, że nawet w okolicy Warszawy w ostatnim domu założono elektryczność zaledwie parę lat temu.
    Ja wiem, że dla obecnych ludzi, którym liberalna propaganda po 1989 r. złamała kręgosłup moralny, chodzenie na łatwiznę to jedyna możliwość, a ludzie, którzy po 1989 r. wypromowali się na wszystkowiedzące autorytety, muszą mieć rację. Ale wcale nie każdy tak myśli. Ja włóczę się po świecie od dawna, wcale niekoniecznie wtedy, gdy jest ciepło i pogoda. Sypiało się też w niższych temperaturach niż te, o których piszesz. Głód to też dla mnie nie nowość. Może dla ludzi myślących w kategoriach wartości społeczeństwa konsumpcyjnego wydaje się to dziwne, ale ja najlepiej się czuję, jak zrobię sobie w piątek post o samej wodzie. Ja nawet kiedy nie wyjeżdżam nigdzie, robię sobie próby - np. zrywam pokrzywy gołymi rękami. Tylko po to, żeby nie być cieniasem.
    Ja po prostu na te wszystkie utrudnienia patrzę jako na próbę, pewien rodzaj sportu. Świadomość, że udało mi się przekroczyć pewną granicę, jest dla mnie powodem do zadowolenia i dumy.
    Telefon komórkowy mam, ale nie użyłem go ani razu - właśnie po to, żeby pozostać wolnym. A mam go tylko dlatego, że dostałem go w prezencie. Telewizji nie oglądam prawie wcale (i wielu ludzi tak robi). Pocztę internetową traktuję jak narzędzie. Zimą uchylam sobie w domu okno.

    Wielu na oglądało się programów z Bear Gryllsem. Fajnie się ogląda. Ale z nim jest ekipa składająca się z conajmniej kilkunastu osób.
    BG skompromitował się w moich oczach, gdy w jednym ze swoich filmów - które maja jednak mieć charakter instruktażowy - dla widowiskowości uprawiał głupie ryzykanctwo, na które mógł sobie pozwolić tylko dzięki owej ekipie. To jest po prostu nieodpowiedzialność.
    Tym niemniej, z kolei Les Stroud jeździ sam na takie imprezy. A poza tym istnieje mnóstwo ludzi, których się nie filmuje. Ot, choćby w Szwajcarii uważa się szkołę przetrwania za niezbędny element wychowania obywatelskiego.

    Chyba każdy z nas jeździ samochodem, nie jest to jakieś widzimisię, do tego zmusza aktualne życie.
    Chyba nie każdy. Ja jeżdżę tylko autostopem - np. gdy udaję się w Bieszczady. I wcale nie mam ochoty sprawiać sobie auta.

    Człowiek Wiatr - napisał, że chciałby kupic konia. Kolejna totalna bzdura, szczególnie jak ktoś jest miastowy i nie ma pojęcia o hodowli zwierząt.
    A skąd wiesz, czy on przedtem nie pracował przy koniach? Przecież wielu miastowych robiło tak, że jeździło konno w zamian za robociznę - i przy okazji się uczyło.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 20-08-2011 o 03:21

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pytanie o Połoninę Wetlińską
    Przez haushinka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 04-08-2012, 22:02
  2. Rowerem na Połoninę Równą
    Przez Wojtek Pysz w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 10-05-2012, 10:20
  3. Zajazd pod Połoniną - Wetlina
    Przez jacekm2001 w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 23-08-2011, 16:07
  4. Pisałby się ktoś na Połoninę Równą w ten weekend ?
    Przez hakuna13 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 06-07-2011, 08:58
  5. Trzy razy na Połoninę Wetlińską: 16 i 23 IX .oraz 6 X.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 24-10-2005, 20:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •