Tak sobie czytam i czytam...wydaje mi się, że Szacowny Człowieku Wietrze, zwyczajnie zacznij żyć, jak Ci podpowiada serce. Żyj w zgodzie z sobą i swoimi wartościami. Wtedy świat oceni, czy zostałeś zakapiorem czy nie. Ale nie rób nic na siłę, zwłaszcza nie kopiuj żadnej z postaci opisanej przez znanego pisarza. I nie ogłaszaj na żadnym forum, ani w żadnej gazecie, że dołączyłeś do grona tamtych ludzi, żyjących swoim życiem, wedle swoich kodeksów i chadzających swoimi ścieżkami. Ja tu w mojej Kotlince mógłbym wskazać ze dwie dziesiątki potencjalnych 'zakapiorów'. Ale nie mam zamiaru pisać o nich legend, ani wtrącać się w ich życie. Niech sobie żyją jak chcą, choć będą zapomniani (nie odkryci?).
Przybądź w Bieszczady i zacznij w nich żyć. Żyj jak chcesz i nie szukaj poklasku. Połonina za nim nie ganiał. Nie trąb o swoim planie, tylko go wykonaj. Jeśli nawet nikt nie dołączy Cię do 'panteonu', to i tak będziesz mógł zawsze spojrzeć w lustro bez wstrętu lub żalu. Nie będę się z Ciebie nabijał, że masz taki plan. Ale jeśli będziesz nadal tu pisywał o nim, to zacznę. Bo z dwojga złego lepiej się śmiać niż płakać w takich razach:)
Pozdrawiam,
Derty


