Pokaż wyniki od 1 do 10 z 155

Wątek: Pragne zostać nowym Połoniną

Widok wątkowy

  1. #11

    Domyślnie Odp: Pragne zostać nowym Połoniną

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Wziąłem kilka propozycji Włóczykija na naradę gospodarczą. Uśmialiśmy się z chłopakami, ale mimo wszystko postanowiłem przytoczyć mu podstawę prawną. Widzę, że jednak nie dociera. Na badania nad gatunkami zwierząt chronionych lub na obszarach chronionych również trzeba mieć zgodę. No ale chłopcy wiedzą lepiej i jak nie na raka amerykańskiego to mi tu o gałęziach w borze sosnowym opowiada bajki. Leśnik jak to leśnik jest leśnym stróżem prawa i nie ma żadnego prawa rozdawać gałęzi na lewo czy prawo, bo nie są one jego własnością. Należy również wiedzieć Włóczykiju, że w przypadku szkodnictwa leśnego, o którym nam tu ciągle opowiadasz jest bardzo niski próg wartości pomiędzy wykroczeniem, a przestępstwem. Dzikie biwakowanie, palenie ognia w lesie, jazda konna po lesie, kradzież drewna z lasu, płoszenie zwierząt chronionych czy łamanie innych przepisów np. zakazów PN lub PK na pewno zakończy się dla zakapiora wizytą w sądzie.
    To powiedz mi, po jaką cholerę chciałeś mnie uczyć życia na dziko, skoro to wszystko są przestępstwa? Kupy się nie trzyma to, co piszesz. I ciekawe, że musiałeś się aż radzić kolegów. Czyżbyś nie znał prawa, którego masz obowiązek strzec?

    Z tego, co mi wiadomo, wspomniany zakaz dotyczy zwierząt mających chronione ustawowo ostoje. I to nie jest tak, że jak chodzisz po jakimś miejscu, żeby zobaczyć puchacza, to cię od razu karzą, tylko jak wejdziesz na obszar ostoi. I to raczej nie ja chciałem zajmować się liczeniem zwierzyny, tylko Sylwek. Tak na marginesie - chroniona jest większość ptaków, także np. bocian biały. Czy do liczenia boćków trzeba mieć zezwolenie? Dlaczego jeszcze nie zostałem ukarany za liczenie jemiołuszek u mnie na osiedlu zimą? Czy łabędzie nieme w Parku Łazienkowskim wolno liczyć? Nie chcę Cię obrażać, ale to jest śmieszne.
    Słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak strajk włoski? To właśnie pokazuje, do czego prowadzi takie przestrzeganie prawa, jakie Ty proponujesz.

    Leśnik może i nie ma prawa rozdawać gałęzi na prawo i lewo (choć byłby to chyba jedyny przypadek, w którym odpadki traktowane są jako dobro państwowe), ale ma obowiązek chronić las przed pożarem . Chyba, że Twoim zdaniem pożar lasu też jest własnością państwa.

    W Parku Narodowym nikt z nas nie chce mieszkać, ani w ogóle chodzić poza szlakami, więc nie rozumiem, po co o tym piszesz. Żeby obrócić w absurd to, co piszemy?

    No, ale już wiemy, przynajmniej, że są tacy ludzie wśród służby leśnej, którzy będą starali się specjalnie polować na zakapiorów i obrzydzać im życie tylko po to, żeby uzasadnić, że konsumpcjonizm jest dziś jedyną możliwością, i tym samym żeby utorować drogę do luksusowych willi w Bieszczadach bogaczom w wypasionych furach. Wtedy wszystko będzie się odbywało legalnie, bo w razie czego będzie można zmienić prawo. A nawet, jeśli nie, to "obrońcy prawa" tacy, jak Ty, będą musieli grzecznie podkulić ogon pod siebie czy będą chcieli, czy nie. Przykładów tego widziałem dosyć, w postaci willi pobudowanych w dolinkach jurajskich i w Puszczy Kampinoskiej. Nie zdziw się, jak pewnego pięknego dnia zastaniesz swój las otoczony płotem z napisem TEREN PRYWATNY, i dowiesz się, że nie jesteś już potrzebny. Były już zakusy na prywatyzację lasów, a przy rosnącym zadłużeniu Polski i kryzysie mogą wyjść różne rzeczy. Grecja z tego co pamiętam została nawet zmuszona do prywatyzacji parków narodowych. Na złość babci, niech mi uszy odmarzną.
    To stara, esbecka metoda nękania ludzi - liczenie na to, że nikomu nie będzie się chciało włóczyć po sądach - i będzie wolał opuścić Bieszczady. Nawiasem mówiąc, to jest sposób wyłącznie na porządnych ludzi - na prawdziwych szkodników, kłusowników i złodziei, już nie, bo oni tego typu utrudnienia wliczają w koszty jako dodatkową atrakcję, a sądy ich zwalniają przeważnie od odpowiedzialności z racji "niskiej szkodliwości społecznej".
    Mam nadzieję, że Twój przełożony zastosuje kiedyś wobec Ciebie podobne zasady strajku włoskiego, i zobaczysz, jakie to przyjemne. O ile będziesz w ogóle z stanie cokolwiek z tego zrozumieć.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 07-09-2011 o 11:18

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pytanie o Połoninę Wetlińską
    Przez haushinka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 04-08-2012, 22:02
  2. Rowerem na Połoninę Równą
    Przez Wojtek Pysz w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 10-05-2012, 10:20
  3. Zajazd pod Połoniną - Wetlina
    Przez jacekm2001 w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 23-08-2011, 16:07
  4. Pisałby się ktoś na Połoninę Równą w ten weekend ?
    Przez hakuna13 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 06-07-2011, 08:58
  5. Trzy razy na Połoninę Wetlińską: 16 i 23 IX .oraz 6 X.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 24-10-2005, 20:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •