Chętnie użyłbym ładniejszego określenia - bardzo proszę o podanie przykładu, jak takie określenie miałoby wyglądać. Niestety, w wypowiedzi mojego rozmówcy była zawarta wyraźna sugestia. A tego rodzaju nękające zachowania różnych służb znane mi są także w obecnej Polsce (jeśli nie pamiętasz, że stosowano je w PRL-u, to możesz się spytać ludzi, którzy to pamiętają, zwłaszcza dawnych opozycjonistów). Tylko dziś na ogół robi się to dla wykazania się i zarobku, a nie dla pokazania, że się ma rację.
Poczytaj sobie wypowiedzi innych forumowiczów, które nie zbliżają się do ataków personalnych, tylko po prostu nimi są.
Ja żadnego pomysłu w nikogo nie wmuszam - tylko odpowiadam na ataki.


