Słowo się rzekło no i poszperałem trochę w atlasach historycznych - okazuje się, że Księstwo Siedmiogrodzkie należało do Imperium Osmańskiego jako lenno od 1541 roku (czyli od zajęcia prawie całych Wegier przez Portę) z przerwami prawie aż do końca XVII wieku (wtedy zostało przyłączone przez Habsburgów w wyniku m in. wiktori wiedeńskiej i późniejszych wojen zakończonych pokojem karłowickim w 1699 roku). W tym okresie Siedmiogród na północnym- zachodzie powiększył się o praktycznie całą Ruś Zakarpacką i kawał wschodniej Słowacji (mowa oczywiście o Słowacji w obecnych granicach), w efekcie granicząc z I Rzeczpospolitą na sporym odcinku wododziałowego grzbietu Karpat - m in. na grzbiecie wschodnich Bieszczadów. Co prawda Siedmiogród był tylko lennem tureckim, ale aż przez ok. 150 lat. Koncepcja z turecką nazwą góry Nondag nie jest więc całkowicie pozbawiona sensu, aczkolwiek dlaczego tylko nazwa tej (i właśnie akurat tej niczym chyba szczególnym nie wyróżniajacej się) jednej góry miała by mieć taką etymologię? Zazwyczaj jeśli nazewnictwo z danej epoki pozostawia po sobie jakieś ślady, to bywa ich znacznie więcej, dotycząc nie tylko szczytów, ale i miejscowości itp. jak jest to np. na Krymie.
Jeśli nazwa Nondag (bądź Mondag) miała by mieć jakiś sens w języku tureckim, to także pierwszy (oprócz drugiego -dag = góra) człon tej nazwy (Non-, lub Mon-) musiał by coś znaczyć. Pobawiłem się więc trochę translatorem googlowym i okazało się że zarówno Non, jak i Mon (a także Nan i Man, bo tej wersji też próbowałem) nie tłumaczy się w żaden sposób z tureckiego na polski ( tu ciekawostka - okazało się, że Google Translator, jeżeli nie ma danego wyrazu w jednym języku, wyszukuje znaczenie tego słowa z innego języka, np. "Man" przetłumaczyło mi na "człowiek" - już się ucieszyłem, że cała koncepcja zaczyna trzymać się kupy - "Góra-człowiek" gdy uświadomiłem sobie, że translator przetłumaczył to nie z tureckiego, lecz z angielskiego ).
Może więc Non-, czy Mon- znaczyło coś w języku starotureckim? Tylko jak to ustalić? Może warto było by podrążyć jeszcze temat i skontaktować się np. z kimś z wydziału filologii tureckiej (zdaje sie, że na UJ jest coś takiego), ew. próbować coś ustalić z jakimś językoznawcą?