Zarowno ze wzgledow dojazdowych jak i za porada marmota_m najprawdopodobnie wystartujemy z Cisnej.

W tej chwili widze dwie opcje:
1. San Bus o 16 z Krakówa, w Cisnej zapewne kolo 21/22, nocleg np. Pod Honem, po czym wyjscie w gory z samego rana.
2. Autobus Veolia o 5ej lub 7ej i kilka godzin w gorach przed noclegiem.

Pierwsza opcja jest o tyle kuszaca ze po 5-6 godzinach jazdy bedziemy wykonczeni i marzyli raczej o odpoczynku niz uderzaniu na szlak. Pozwoli nam tez zrobic niezly kawalek drugiego dnia i zostawi margines w razie jakichkolwiek zdarzen.

Druga opcja komplikuje sie o tyle ze niestety nie mamy jak zorganizowac sie na autobus o 5ej a ten pozniejszy zostawia max 6h na szlak. Wedlug mapy te 6h to czas potrzebny do spokojnego przejscia zaledwie Cisnej do Smereku gdzie puki co nie udalo mi sie znalec pewnego noclegu. Jesli mielibysmy chociaz te 2 godziny zapasu wydaje mi sie ze bez problemu moglibysmy dotrzec do Jaowrca i bacowki skad nastepnego dnia moglibysmy czarnym dojsc na Wysoka i kontynuowac dalej glownym. Przejscie droga do Wetliny chyba sie mija z celem?

Da sie to jakos lepiej, inaczej rozwiazac?

------------------------

W drugi dzien, w przypadku pierwszej opcji, mam nadzieje udaloby nam sie dojsc do Chatki Puchatka. Tam z kolei jednak musze znalesc alternatywe noclegowa. Niestety moja partnerka jest wybitnie nei w humorze na brak biezacej wody i hamakowanie. Czy gdzies w bliskiej okolicy, zbaczajac ze szlaku, lub nieco dalej jest jakies miejsce warte polecenia?

Druga opcja z kolei mysle ze pozwolila bym nam na dluzszy rajd na Mala Rawke a stamtad kolejnego moglibysmy dotrzec do Gornych. Jest to realistyczne bez gonienia na czas?

------------------------

Jeszcze raz ogromnie dziekuje i pozdrawiam :)