Na totalnym pustkowiu w sumie bez żadnej drogi jezdnej spotykamy dom koło którego krząta się kilku mężczyzn, wyglądają na podchmielonych. Zagadujemy jednego ale ciężko idzie nam porozumienie więc odpuszczamy i idziemy dalej.
ten fragment zabrzmial bardzo ciekawie- masz moze jakies fotki tego domu?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "