Zeszliśmy na brzeg morza i czekali na łódkę:








No i płyniemy:








Trochę kołysze, ale Złote Wrota coraz bliżej:





I przepłynęliśmy przez tą dziurę :)








Inni też płyną w kierunku Złotych Wrót:








Grzbiet Magnetyczny z dołu:





Płyniemy





No i dopływamy do Koktailbel, tam, na szczęście już po zejściu na ląd łapie nas w końcu solidna burza, za to my łapiemy marszrutkę i wracamy do Sudaku.

To był dopiero pierwszy dzień, a już tak bardzo intensywny :)

W każdym razie ciąg dalszy nastąpi


B.