W szoferce fajnie się jedzie, bardziej widać wszystkie te górki i dołki i jazda jest bardziej emocjonująca.
Ja przynajmniej uwielbiam jeździć w szoferce.
Kierowca w tym wypadku był syn Wołodii, w wieku mojego syna
A ja sobie lubię pogadać i posłuchać.
Byliśmy w bani dwa razy, każdego wieczora. Baseniku nie było, był tylko zimny prysznic, z którego rzecz jasna korzystaliśmy.
Jedzenie było pyszne.
Tylko niestety jak na nasza kieszeń - drogo - 170 UAH za noc (z kąpielą i wyżywieniem) + 300 UAH za każda wycieczkę + 400 UAH za dojazd w obie strony + 800 UAH za wycieczkę "gruzawikiem" po jajle.
Mieliśmy zamiar nocować tam 3 noce, ale po tym jak usłyszałam jakie są ceny musiałam zrezygnować z jednej nocy, gdyż po prostu nie mieliśmy tyle pieniędzy.
W sumie za 2 dni i 10 osób zapłaciliśmy 5000 UAH
Było to dla mnie tym bardziej niemiłe, że kiedy dzwoniłam tam w styczniu w trakcie planowania obozu podano mi całkiem inne, znacznie niższe ceny (100 UAH za noc, w tym wyżywienie) i zaplanowałam za mało pieniędzy.
Pozdrowienia
Basia




Odpowiedz z cytatem