Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
Tylko skad ja wezme takie Wlochy o jakich piszesz?
Zapoznaj jakiegoś Włocha, najlepiej z prowincji Serio piszę! U nas się utarło, że człowiek z prowincji to "wieśniak", moi znajomi natomiast zawsze byli dumni z tego, że pochodzą np. z Olgiate Molgora. Stawiam konia z rzędem (no dobra, 5 piw) jak ktoś znajdzie przewodnik wspominający o tej mieścinie. Tam nie ma nic, tam są tylko prawdziwe Włochy

Jak chcesz zobaczyć Włochy to zapomnij o autostradach (masz rację, że bywają kręte - ta do Genui jest tak zakręcona, że u nas postawiono by znak ostrzegający o serpentynach), używaj dróg lokalnych, szukaj informacji o małych świętach (praktycznie każda miejscowość ma swoje święto wina, święto kwiatów, święto swojego patrona czy coś w tym guście) i nie zrażaj się pozorną siermiężnością wiejskich festynów, omijaj większe miasta (nie tylko te znane i polecane w przewodnikach, żadne miasto nie da nawet namiastki włoskiej prowincji) i jadaj w porach, w których jadają Włosi (13oo-14:30 i po 19oo a jeszcze lepiej po 20oo, jak znajdziesz restaurację otwartą przed 19oo to omijaj ją szerokim łukiem).

No i daj sobie na to co najmniej miesiąc a najlepiej dwa