Po dwóch godzinach od wyjścia z chaty dotarłem na polane Bieniowe, gdzie dowiedziałem się, że szedłem trochę za długo (fot.39). Odtąd droga biegła grzbietem Gorc – Turbacz. Miejscami były to aksamitne polany (fot.40), gdzie indziej korzeniaste przeszkody (fot.41). W każdym bądź razie, niemal cały czas dało się jechać, nawet z sakwami.

39. DSC02374.JPG 40. DSC02378.JPG 41. DSC02380.JPG

Celem górskim była dziś Jaworzyna Kamienicka ( 1288 m.), drugi pod względem wysokości szczyt w Gorcach. A wcale nie widać, że się jest na szczycie. Zresztą górale nazwę Jaworzyna odnosili nie do jakiegoś tam, niepotrzebnego nikomu szczytu, ale do rozległej polany. Na polanie pasał owce baca Tomasz Chlipała, zwany Bulandą, który postawił tu kapliczkę. Jest to obecnie najstarsza kapliczka w Gorcach.

42. _DSC8480.JPG 43._DSC8482.JPG 44. _DSC8483.JPG

Na Jaworzynę zaglądamy z rodziną od trzydziestu partu lat (1980, 2000, 2011).

45. an7_1_034.jpg 46. h55_15.jpg 47. DSC02385.jpg