ten ból jakoś można znieść...ja chciałabym poznać tajemnicę techniki bezbolesnego i radosnego taszczenia roweru przez krzaczory, w przypadku gdy jechać się nie da (po ubiegłorocznym październikowym pożegnaniu sezonu rowerowego, siniak imponującej wielkości i kolorów zniknął dopiero w okolicach marca
)



Odpowiedz z cytatem