pffff, jak oni dostali pozwolenie na coś takiego? Gołębiewski był chociaż w mieście, ale to? Przecież to park krajobrazowy. Czy w tym poj.... kraju tylko recesja może chronić takie pierdoły jak krajobraz i przyroda?
pffff, jak oni dostali pozwolenie na coś takiego? Gołębiewski był chociaż w mieście, ale to? Przecież to park krajobrazowy. Czy w tym poj.... kraju tylko recesja może chronić takie pierdoły jak krajobraz i przyroda?
Ostatnio edytowane przez buba ; 29-09-2011 o 21:17
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Bubo i inni 'malkontenci' - beton jest nie tylko wylewany po lasach i polach. On jest wylany w mózgach ludzi, którzy w nim upatrują szansy rozwoju. Ma być gigantomańsko, tysiącami, ba...milionami sprowadzana tłuszcza we wszelkie piękne miejsca. Bez względu na to, że z tego piękna robi się powoli badziewie. Ale takim już jesteśmy głupim narodkiem, że pozwalamy zasrać żądnym kasiory biznesmenom wszystko. Moja wizja Tesco na połoninie pozornie tylko jest groteskowa i nierealna.
I każdy, kto widzi pewne sprawy inaczej, a dokładnie, kto mówi - szanujmy to, czego przez wieki ludzie nie powazyli się zniszczyć, każdy taki men zostanie natychmiast okrzyknięty malkontentem, marudą itd. Beton jest w nas droga Bubo. Straszny, bo wynikający z ogólnego egoistycznego nastawienia do dobra wspólnego. Założę się, że każdy, kto ci wstawia gadki o malkontenctwie, po cichu marzy o kasie, którą natychmiast by przeznaczył na swój prywatny kawałek betonowego podjazdu, najlepiej na samym szczycie jakiej bieszczadzkiej czy innej góry. Musisz się pogodzić z tym, że masz do czynienia na ogół z ludźmi absolutnie nie pojmującymi, że chaos urbanistyczny, jaki wprowadzają takie durne inwestycje, nie jest rozwojem. To jest tylko zawłaszczanie czego się da i jak najwięcej. 99% 'turystów' w Arłamowie będzie mieć gdzieś, ze tam N2K czy krajobraz. Oni będą chcieli szosy, golfa i innych dupereli, które równie dobrze mogli by dostać pod Warszawą czy innym miachem. I wcale by nie zauważyli różnicy. Tacy są - a tym, którzy o rozwoju gwarzą, polecam zastanowienie się, czy możemy traktować tak swój mały kraik, jak traktują Amerykanie niektóre miejsca na swojej połówce kontynentu (bo nie wszystkie).
I jeszcze - jeżeli ktoś uważa, że moloch w Arłamowie rozwiąże problemy bezrobocia w okolicy, to niech wie - Pan Gołębiewski obiecywał w Karpaczu zatrudniać miejscowych. Obecnie nie ma ich wśród załogi więcej niż 5%. Śmierć frajerom, że użyję pospolitego wśród polskiego biznesu zawołania:)
I na koniec - miał być P.N., a jest kupa betonu. I pewnikiem jeszcze nie jedna grucha tam pojedzie. Zefir, jak ty się teraz czujesz?
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
no i teraz jest rozdwojenie jaźni, bo z jednej strony ekonomia (ewentualne miejsca pracy, podatki, kooperacja lokalnych firemek) a z drugiej strony jak sobie pomyślę, że te dziewicze zbocza zostaną zagospodarowane na stoki narciarskie i pola golfowe (bo takie są plany) i przyjedzie to masa smutnych ludzi w swoich smutnych czarnych samochodach i będą kładami "zwiedzać" okolicę, to się nóż w kieszeni otwiera, do tego uruchomienie lotniska, ehhh nic nie zostanie z tego miejsca![]()
Do Kaisera14 - tak trochę offtopowo ale...dzięki za przypomnienie tego cytatu z Twaina:)
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)