no i teraz jest rozdwojenie jaźni, bo z jednej strony ekonomia (ewentualne miejsca pracy, podatki, kooperacja lokalnych firemek) a z drugiej strony jak sobie pomyślę, że te dziewicze zbocza zostaną zagospodarowane na stoki narciarskie i pola golfowe (bo takie są plany) i przyjedzie to masa smutnych ludzi w swoich smutnych czarnych samochodach i będą kładami "zwiedzać" okolicę, to się nóż w kieszeni otwiera, do tego uruchomienie lotniska, ehhh nic nie zostanie z tego miejsca![]()


Odpowiedz z cytatem