Mam szmal, mam projekt ze wszystkimi badaniami geodezyjnymi, pozwoleniami ekologów, lotnictwa, BPN i innych takich tam np. lotniarzy (z dachu będą skakać!), astronomów też (dla Hero zbuduje tam wielki teleskop)... na hotel/wieżę, tak 250 metrową np. w Berehach Górnych (bym miał blisko do Jaśka!), dosyć wąską na tyle by na piętrze był tylko jeden pokój z widokiem na wszystkie strony, mam wizję by ten co przyjeżdża w Bieszczady mógł przez panoramiczne okno lub dobrą lornetkę popatrzeć (z różnych dowolnie wybranych poziomów) na całe swoje ukochane Bieszczady i jeszcze dalej, dalej. Biura podróży już złożyły mi zlecenia na pokoje na 10 lat naprzód, Gmina jest za, bo zatrudnię wszystkie osoby z gminy i powiatu. Tylko dwóch ludzi jakoś nie mogę złamać, nie uginają się, nie chcą kolosalnych łapówek... to architekt krajobrazu, jakiś niedzisiejszy czy co i ten drugi, ten od wydawania pozwoleń na budowę bo niby za duża, nie pasuje do budownictwa bieszczadzkiego itp. bzdety? Forumy różne będą psioczyć (ale Ci co będą cicho maja darmowe noclegi!, zorganizuję darmowe KIMB-y), ale jak tylko pokonam tych dwóch to karawana idzie dalej, kasa się przecież liczy. Tylko jak ich złamać, podpowiedzcie, mafii jakiejś zlecić? Przy moim hotelu to ten z Arłamowa to pikuś, tyci pikuś!