Od ostatnio wymienionej szosy, którą przejechaliśmy niecały kilometr, skręciliśmy w las w lewo, wyjechaliśmy klucząc w okolicy śródleśnej kolonii-wsi o nazwie Łazy, dojechawszy wpierw do niej wąskim asfaltem jednym z tych o prawie zerowym ruchu :), nie zbaczając z niego dojechaliśmy tą `szoszeją` do Rezerwatu Bukowy Las, który przecieliśmy (piękne dorodne buki) na wskroś i tuż za nim na jego skraju `ŁOLABOGA` takiego pola dziko rosnących poziomek (które nam od tego miejsca przez całe prawie Roztocze tu i ówdzie towarzyszyły) w życiu nie widziałem... Porzuciliśmy rowery i zajeliśmy się ich skubaniem, ja w międzyczasie zacząłem rozglądać się za ścieżyną-drogą jak tu dalej jechać i do wyżej wymienionej (w poprzednim fragmencie relacji) tej to wsi o nazwie Huta Szumy dojechać, choć wtedy jeszcze nie wiedziałem, że do niej zjedziemy... To raz jechaliśmy na północ jadąc z góry czyli że opuszczając Wał Huty Różanieckiej, to znów wracając na południe, kilometr tak, kilometr tak, tak z trzy razy było, nie chcąc za szybko zrezygnować o zasłyszanych momentami możliwych tu widokach... Tak trzymając się tej wierzchowiny w końcu straciłem cierpliwość i przez tą po trosze szamotaninę podjąłem decyzję, ze zjeżdżamy w dół, ryjąc przez może piachu... Jeden widoczek był
98550003.jpg98550004.jpg
a tu już na dole przy samej Hucie Szumy
98550005.jpg
Podjeliśmy decyzję że pojedziemy do zaklepanego noclegu w Rybnicy, jej to części o nazwie Koszele, zostawimy bety i pojedziemy obejrzeć największy wodospad na Roztoczu na rzeczce Jeleń i wzdłuż niej dojechać do Rezerwatu Szumy nad Tanwią, tako zrobiliśmy... Się nawet w Jeleniu pod wodospadem schłodziłem :D:
IMG_4535.jpgP6130361.jpgP6130358.jpgIMG_4824.jpgP6130363.jpgP6130373.jpg


... To raz jechaliśmy na północ jadąc z góry czyli że opuszczając Wał Huty Różanieckiej, to znów wracając na południe, kilometr tak, kilometr tak, tak z trzy razy było, nie chcąc za szybko zrezygnować o zasłyszanych momentami możliwych tu widokach... Tak trzymając się tej wierzchowiny w końcu straciłem cierpliwość i przez tą po trosze szamotaninę podjąłem decyzję, ze zjeżdżamy w dół, ryjąc przez może piachu... Jeden widoczek był
Odpowiedz z cytatem