mnie szlak do Ust Czornej bardzo pomógł, szczególnie, że w nocy lało i mgły niemiłosierne. Wydeptanych ścieżek nie było widać
mnie szlak do Ust Czornej bardzo pomógł, szczególnie, że w nocy lało i mgły niemiłosierne. Wydeptanych ścieżek nie było widać
Taki byl kiedys urok ukrainskich karpat.. ze sie wedrowalo we mgle bezdrozem i korytami potokow.. Jechal ten, kto to lubiał.. a jak ktos chcial chodzic po sznurku to jechal w beskid sląski..
A jak sie zachcialo beskidzki sposob wedrowki wprowadzac i na wschodzie to nie ma sie co dziwic ze niedlugo i ceny w pensjonatach i traktowanie turysty bedzie zblizone..
Ostatnio edytowane przez buba ; 04-10-2011 o 10:30
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)