Wszystko wskazuje na to, że impreza znowu będzie spaprana. Żadnej dyscypliny. Każdy przyjeżdża kiedy chce, idzie gdzie chce... totalna samowolka.
To się musi źle skończyć.
Niestety.
I mnie tam nie będzie.
Szykuje się "taka piękna katastrofa".
Ech...
Pozdrawiam
Długi