Ponoć nasze Jojo siedziało zamknięte w przyczepie i nie straszyło.A ja cały czas się wkoło rozgladalem, czy gdzieś za drzewa nie ukaże się coś tajemniczo żelaznego
Ponoć nasze Jojo siedziało zamknięte w przyczepie i nie straszyło.A ja cały czas się wkoło rozgladalem, czy gdzieś za drzewa nie ukaże się coś tajemniczo żelaznego
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)