Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Ochrona przyrody po polsku

  1. #1
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,850

    Domyślnie Ochrona przyrody po polsku

    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  2. #2
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,285

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Czytam i czytam i nie rozumiem, a sprawa chyba powinna być prosta. W skrócie: Są na terenie Parku domy, domki, mieszkania. Służbowe. W całej Polsce takie lokale sprzedawane są po często preferencyjnych cenach ich lokatorom, np. leśniczówki, mieszkania zakładowe itp. Lokale te są sprzedawane z mikroskopijnymi działkami. Jeżeli mieszkaniec Wołosatego wykupi od Skarbu Państwa swoje lokum i dalej będzie wynajmował turystom, tak jak do tej pory wynajmuje, to stan środowiska raczej specjalnie nie ucierpi. Jeżeli te lokale przejmie Park i będzie wynajmował turystom.. to też środowisko nie ucierpi bardziej, niż dotychczas. Czy ktoś sprzedaje kilkaset hektarów Szerokiego Wierchu? Bo niby skąd taka groźba, że powstanie wyciąg? Wygląda to na zwykłe ścieranie się interesów o lokale, a dla "większej wagi" podlane ekologicznym sosem.
    Pozdrawiam
    Długi
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

  3. #3
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,850

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Ale konkurs na dyrektora został powtórzony, choć formalnego powodu nie było... Formalnie to dyrektor PN-u zarządza (trwały zarząd) działkami w granicach parku. Starosta łamie prawo - nie pierwszy to przypadek, gdy naciąga się jasne przepisy o ustanawianiu trwałego zarządu na gruntach Skarbu Państwa - i reakcja dyrektora Winnickiego była zgodna z prawem. Za karę pod byle pretekstem anuluje się wyniki prawidłowo prowadzonego konkursu na dyrektora. Kolejny będzie bardziej spolegliwy wobec starosty:) Krótko mówiąc - dyrektor PN-u ma nie podskakiwać, gdy jakiś władyka z województwa coś postanowi. Ja widzę tu gigantyczny problem ale cóż...
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,169

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. I przechodząc do pieniędzy: czy można się gdzieś zapoznać z taryfą mandatów za wykroczenia popełnione w parku narodowym? Czy cennik jest jednakowy we wszystkich parkach?

  5. #5
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,850

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Przede wszystkim ustawa o ochronie przyrody - art. 127., Kodeks Wykroczeń i Rozporządzenie Prezesa R.M. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń.
    Grzywnę do 500 zyli daje funkcjonariusz na miejscu, a powyżej - do 5 tys. - sąd. W niektórych przypadkach może być orzekana nawiązka za spowodowane zniszczenia do 500 zet.
    Zapomniałem dodać, że nie ma jednolitych kar za wykroczenia. Każdorazowo ocenia się skutki czynu, jego natężenie, powtarzalność, posdtawę podsądnego itd itp pierdoły. Strażnicy szą szkoleni w zakresie prowadzenia interwencji i sposobu karania. Ale supertaryfikatora nie ma. Ktoś zerwie badylek w rezerwacie i zerwie upomnienie, a inny kosą nakosi lilii złotogłów, to dostanie maksa.
    Pzdr
    Derty
    Ostatnio edytowane przez Derty ; 26-10-2011 o 15:14 Powód: Skleroza
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  6. #6

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    inny kosą nakosi lilii złotogłów, to dostanie maksa.
    O ile sędzia nie orzeknie niskiej szkodliwości czynu... Rozstrzygnięcia w sądach są raczej rzadko wyższe niż kwota mandatu. To też... po polsku.
    Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Gandalf
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Gród Kraka
    Postów
    126

    Domyślnie Odp: Ochrona przyrody po polsku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    . Ja widzę tu gigantyczny problem ale cóż...
    Jak wszędzie - rządzi kasa

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Ochrona środowiska
    Przez Michał w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 20-08-2012, 18:57
  2. Rezerwat przyrody Sine Wiry
    Przez Kelly w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 42
    Ostatni post / autor: 29-04-2012, 09:18
  3. Castanopsis fargesii - Nazwa drzewa po polsku
    Przez Jarek L w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 26-06-2008, 08:46
  4. Liga Ochrony Przyrody
    Przez WUKA w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 30-11-2006, 16:55
  5. Nietypowe pytanie - ochrona
    Przez Lech Rybienik w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 19-04-2006, 16:06

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •