... Do Cichej Doliny zaszliśmy w momencie kiedy do zmroku pozostała niecała godzina... Poprosiliśmy o suchy kąt i takowy dostaliśmy... Dnia następnego trzeba nam się było zebrać przed dziesiąta, `ponieważ doba się kończy`, tak więc oszczędzając opisu, po wysuszeniu tego co przez noc dało się wysuszyć pozbieraliśmy się i ruszylismy dalej... Przeszliśmy przez skrzyżowanie, w lewo było (i jest) do sioła Solinka, a na wprost do Lisznej i poszliśmy na wprost pokonujac most drogowy i za jakieś pareset metrów skręciliśmy w lewo poszukujac dogodnego miejsca na wejście na Hyrlatą... Znaleźliśmy takie po sforsowaniu po kamieniach rzeczki Roztoka, a po tym zaraz tak samo forsując tylko mniejszą do tej pierwszej wpadającąPrzed nami odkrył się `szlak gąsiennicowy` początkowo wcięty jak wąwóz, a po tym złagodniał do stoku... Punkty zaznaczone na mapie tego górotworu to w kolejności naszego maszerowania Pilnik, Rosocha (1085), po tym przełęcz Koszary (1022), dalej Szymowa Hyrlata (1103), po tym Wielka Hyrlata (chociaż od tej pierwszej niższa - 1069), Berdo przy Fryczów Rihu (1041) i tu skręciliśmy w dół na lewo z owego Berda w kierunku mniej więcej miejscowości Solinka, `szlakamy gasiennicowymy`, jak się okazało potem - rzeczką... Wypłoszyłem jelenia z jednym rogiem (być może w tym momencie biedak drugi sobie ułamał
) rymsnąwszy na tyłek, schodząc, bo stromizny tu były dość duże a i ślisko od gliny i błota, i rumoszu na którym ładnie można porumotać sobie gnaty
... Napotkaliśmy tabun Salamandr w rzecznym jarze i doszliśmy w końcu do drogi z Żubraczy do Solinki albo na odwrót, jak kto woli :)... Teraz zdjęcia ...
PA123393.jpgPA123395.jpgPA123397.jpgPA123401.jpgPA123402.jpgPA123411.jpgPA123412.jpgPA123413.jpgPA123414.jpgPA123407.jpg
opis:
zdjęcia te przy wejściu od Roztok Górnych w okolicy Pilnika, jeszcze przed szczytem Rosocha...


Przed nami odkrył się `szlak gąsiennicowy` początkowo wcięty jak wąwóz, a po tym złagodniał do stoku... Punkty zaznaczone na mapie tego górotworu to w kolejności naszego maszerowania Pilnik, Rosocha (1085), po tym przełęcz Koszary (1022), dalej Szymowa Hyrlata (1103), po tym Wielka Hyrlata (chociaż od tej pierwszej niższa - 1069), Berdo przy Fryczów Rihu (1041) i tu skręciliśmy w dół na lewo z owego Berda w kierunku mniej więcej miejscowości Solinka, `szlakamy gasiennicowymy`, jak się okazało potem - rzeczką... Wypłoszyłem jelenia z jednym rogiem (być może w tym momencie biedak drugi sobie ułamał
Odpowiedz z cytatem

