Ha, aktualny jak najbardziej, tylko deko nieaktualizowany. Ludzie ci sami miejsce i atmosfera wciąż ta sama. Jak to Justyna ostatnio fajnie ujęła: "Lata lecą, a w głowie ciągle zielono". Tak trzymać kulezanki i kuledzy)
Ha, aktualny jak najbardziej, tylko deko nieaktualizowany. Ludzie ci sami miejsce i atmosfera wciąż ta sama. Jak to Justyna ostatnio fajnie ujęła: "Lata lecą, a w głowie ciągle zielono". Tak trzymać kulezanki i kuledzy)
dalszy ciąg relacji
Rano padało i mżyło, na zmianę, pogoda do wyjścia w góry nie zachęcała, zresztą i tak tego dnia mieliśmy już nigdzie nie iść. Spaliśmy więc dalej. Komórki rozładowane, cóż... Rodzice dostali adres skąd nas mieli zgarnąć (udało im się)... Zadecydowaliśmy wcześniej wracać wszyscy razem. Mieli po nas przyjechać z Ustrzyk Dolnych. W oczekiwaniu na nich nie spiesząc się nigdzie, zaczeliśmy się zbierać, popakowaliśmy się z grubsza. Przeszedłem się do gospodarzy żeby pogadać chwile i komórki podłączyć... W tym momencie zajechali nasi `starsi` :)... Odnaleźli adres bez żadnych dodatkowych telefonów ;D... Pogadaliśmy z gospodarzami, zakupiliśmy koziego sera, przepyszny, polecam... Pożegnaliśmy się z gospodarzami i ruszyliśmy przez Komańczę do skansenu w Sanoku
PA143707.jpgPA143708.jpgPA143710.jpgPA143717.jpgPA143715.jpg `nasza` maniowska noclegownia :D
parę zdjęć ze skansenu:
PA143719.jpgPA143724.jpgPA143730.jpgPA143741.jpgPA143759.jpg na czwartym zdjęciu `balnicki dzwon`
... Udaliśmy się po tym do Ustrzyk Dolnych gdzie najedliśmy się do syta :D, i spać do ostatniej agroturystyki, jeszcze tylko grzane wino... Dnia następnego rano nastąpił nasz wyjazd z Bieszczad <łezka>
KONIEC
![]()
Jeszcze parę zdjęć ze skansenu...
PA143722.jpgPA143737.jpgPA143742.jpgPA143756.jpgPA143762.jpgPA143770.jpgPA143767.jpgPA143765.jpgPA143769.jpgPA143764.jpg
Wogole to od bardzo dawna nie czytalam/ogladam relacji z polskich bieszczadow ,ktora by mi sie tak podobala. Taka przypominajaca te bieszczady ,ktore pamietam sprzed lat 10-15.. Fajnie jak komus udaje sie je odnalezc. Nie wiem czy to jesien, czy nie za dobra pogoda, czy to co gra w duszy wedrujacym?
Ciesze sie ze wam podobalo u jankesa (to on ma na imie tomek?) i ze nadal jest tam tak fajnie.
Mam pytanko- masz super stuptuty- takie w czarno-biale ciapkowanie. Sam je robiles? Nigdy nie widzialam takich w sprzedazy
Ostatnio edytowane przez buba ; 01-11-2011 o 17:08
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Toż to prawda co napisałaś na początku, to że jesień i to co w duszy gra... Ładny kaliber ten `podczarnohorski` niewypał :D... Dzięki, że Ci się spodobała relacja ;D... a jeżeli chodzi o stoptuty to jest do tej kwestii link:
http://www.sklep-presto.pl/product-p...rt-701022.html
pozdrawiam :D
impregnat w dolnej części (czarnej) od wewnątrz się wykrusza, miałem po pewnym czasie cale nogawki mokre, choć nie ubłocone ...
Ostatnio edytowane przez Kusto ; 01-11-2011 o 22:09
Trochę się dziwię,że bierzecie takie "znalezisko" do łapy.
Buba i reszta załogi z niejednego bunkra chleb jedli...![]()
Easy rider tylko na piechotę...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)