dalszy ciąg relacji
Rano padało i mżyło, na zmianę, pogoda do wyjścia w góry nie zachęcała, zresztą i tak tego dnia mieliśmy już nigdzie nie iść. Spaliśmy więc dalej. Komórki rozładowane, cóż... Rodzice dostali adres skąd nas mieli zgarnąć (udało im się)... Zadecydowaliśmy wcześniej wracać wszyscy razem. Mieli po nas przyjechać z Ustrzyk Dolnych. W oczekiwaniu na nich nie spiesząc się nigdzie, zaczeliśmy się zbierać, popakowaliśmy się z grubsza. Przeszedłem się do gospodarzy żeby pogadać chwile i komórki podłączyć... W tym momencie zajechali nasi `starsi` :)... Odnaleźli adres bez żadnych dodatkowych telefonów ;D... Pogadaliśmy z gospodarzami, zakupiliśmy koziego sera, przepyszny, polecam... Pożegnaliśmy się z gospodarzami i ruszyliśmy przez Komańczę do skansenu w Sanoku
PA143707.jpgPA143708.jpgPA143710.jpgPA143717.jpgPA143715.jpg `nasza` maniowska noclegownia :D
parę zdjęć ze skansenu:
PA143719.jpgPA143724.jpgPA143730.jpgPA143741.jpgPA143759.jpg na czwartym zdjęciu `balnicki dzwon`
... Udaliśmy się po tym do Ustrzyk Dolnych gdzie najedliśmy się do syta :D, i spać do ostatniej agroturystyki, jeszcze tylko grzane wino... Dnia następnego rano nastąpił nasz wyjazd z Bieszczad <łezka>
KONIEC
![]()


... Dnia następnego rano nastąpił nasz wyjazd z Bieszczad <łezka>
Odpowiedz z cytatem