Gdy przeszłość chce się chwycić w dłonie.
Co z tego zostaje ?
W ręce wpadła mi książka i czytam :
W Przemyślu podróżnik mógł wysiąść z kolei Karola Ludwika i jechać dalej pierwszą koleją węgiersko-galicyjską, która miała w składzie wagony pierwszej i drugiej klasy jadące bezpośrednio do Budapesztu. Trasa przecinała lekko pofalowaną wyżynę wokół Przemyśla i wiodła dalej na południe z brzegiem rzeki Wiar., w stronę przedgórza karpackiego, koło Niżankowiec pociąg odbijał w boczną dolinę Wyrwy i po niespełna trzydziestu kilometrach docierał do okręgowego miasta Dobromil , znanego z uzdrawiających słonych źródeł w pobliskich górach.
W dawniejszych wiekach Dobromil znajdował się we władaniu hrabiów Herburtów , którzy założyli w miasteczku drukarnię ....

Jaka książka wpadła mi w ręce ????
oto jest pytanie.