A takie przyziemne pytanie: co i gdzie jemy? Każdy "o swoim", czy jakieś wspólne ognisko gdzieś na powrocie? Bo MC Donalda, KFC, a tym bardziej "Pod Semaforem" to tam nie halo...
A takie przyziemne pytanie: co i gdzie jemy? Każdy "o swoim", czy jakieś wspólne ognisko gdzieś na powrocie? Bo MC Donalda, KFC, a tym bardziej "Pod Semaforem" to tam nie halo...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)