Dochodzi 5-ta rano. Za oknem czarna ciemność , a o szyby deszcz rozbija kolejne krople.
Patrzę na termometr i jest dobrze , bo na plusie. Wprawdzie tylko 1 stopień, ale zawsze to na plusie.
Trzeba jechać (i nie pytajcie czy mi się chce)
Dochodzi 5-ta rano. Za oknem czarna ciemność , a o szyby deszcz rozbija kolejne krople.
Patrzę na termometr i jest dobrze , bo na plusie. Wprawdzie tylko 1 stopień, ale zawsze to na plusie.
Trzeba jechać (i nie pytajcie czy mi się chce)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)