Aby pokazać zdjęcia , trzeba je najpierw zrobić, a niechętnie się wysiada z ciepłego samochodziku gdy na zewnątrz ciapie.
Tak jak wspomniałem pierwszym etapem był cmentarz w Chyrowie.
Paskudna pogoda, ale damy radę i ruszamy ze zniczami w ręku. Czerwienią się owoce dzikiej róży wplatane w metalowe ogrodzenia grobów
.
hm12_5454.jpg
.
a kwitnące nadal aksamitki dodają uroku tej starej fotografii
hm12_5455.jpg
.
Czerwony kapturek zmarzniętymi rękoma próbuje odpalić znicz na grobowcu o. Jezuitów.
hm12_5459.jpg