Na organizacje niestety nie mam czasu,ale chetnie bym się przyłaczył. Faktycznie nie pomyslałem o uzgodnieniu z administratorem
Na organizacje niestety nie mam czasu,ale chetnie bym się przyłaczył. Faktycznie nie pomyslałem o uzgodnieniu z administratorem
hallo,
mam wrażenie ,że surrealizm tej wyprawy dopiero się zaczyna...
coś niebywałego ,a zarazem bardzo realnego jest w waszych słowach
i dodatkowo uwiarygodnione poprzez fotografie...
aura raczej mało refleksyjna,
a tu...tyle ,tyle wrażeń i skojarzeń...
podziwiam waszą tkankę ,membranę czułą i wrażliwą...
:)
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
konwikt zawsze robił wrażenie ale świątynia zazwyczaj była zamknięta, tym razem nadarzyła się możliwość wejścia do środka, ludzie schodzili się na mszę
wnętrze bardzo nas zaskoczyło i jakoś tak się zdziwiliśmy
dziwna metoda, podłoga przygotowana do zacementowania na ścianie płyty z plastiku, ani to praktyczne ani ładne....
zaglądamy jeszcze do środka ,ale ludzi coraz więcej znaczy za chwilę zacznie się msza wycofujemy się dyskretnie
![]()
też mam takie wrażenie
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)